Magazyn Teologiczny Semper Reformanda
* ECCLESIA * SEMPER * REFORMANDA * EST *

 Tematy Magazynu SR  
Biblia
Dokumenty
Teologia
Katolicyzm
Prawosławie
Protestantyzm
Historia Kościoła
Ekumenizm
Debaty o Kościele
Duchowość
Komentarze do Psalmów
Religia - judaizm
Religia - islam
Kościół a nowe idee
Religia i kultura
Kościół w świecie
Kościół zwiastowania

 Wspomóż Ekumenizm.pl  

 Menu Użytkownika  
Login:

Hasło:

Nie masz konta?
Zarejestruj się
(podajesz TYLKO login i adres e-mail)

 Wydarzenia  
Żadnych wydarzeń w najbliższym czasie


 Luteranizm w prawosławnej skórze
 Autor:  Piotr Kalinowski   
 Data:  20.10.2005 13:14
 Przeczytane:  5425 razy  
Na ścianie prezbiterium, po obu stronach krzyża, wiszą ikony Chrystusa i Bogarodzicy z dzieciątkiem, a w koło rozbrzmiewają dźwięki Boskiej Liturgii Jana Chryzostoma. W powyższym zdaniu nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jest to opis nabożeństwa... ewangelickiego. Nawet krzyż wpisany w Różę Lutra Ukraińskiego Kościoła Luterańskiego, to sześcioramienny krzyż grecki.

Ewangelicyzm augsburski nie jest na Ukrainie niczym nowym. Wręcz przeciwnie, wyznanie to jest obecne na ukraińskich ziemiach od XVI wieku, a wiec początku Reformacji, ma swoich świętych - oczywiście w ewangelickim tego słowa znaczeniu - i męczenników.

Historyk Mychajło Hruszewski uważa, że już w XVI wieku dość licznie zaczęły powstawać luterańskie zbory w Galicji, na Wołyniu, Podolu i w rejonie Kijowa. To właśnie dzięki wpływom ewangelików Kościół prawosławny poruszył kwestię używania w liturgii języka narodowego. Co więcej, w tamtym czasie wiele mówiło się o zjednoczeniu protestantów i prawosławnych. Jednym z inicjatorów pomysłu był książę Konstantyn Ostrogski, jeden z pretendentów do Polskiej Korony po śmierci ostatniego władcy z linii Jagiellonów, króla Zygmunta II Augusta.

Zjednoczenie nie doszło do skutku ze względu na opór wielmożów. Ci sami ludzie - jak twierdzi wielu ukraińskich historyków - podczas katolickiej reakcji na Ukrainie zdradzili interesy współwyznawców. Ekspansja katolicyzmu, ciesząca się poparciem władz cywilnych, doprowadziła do niemal całkowitego usunięcia luteranizmu z Ukrainy. Zwolennikami tej tezy są m.in. Hruszewski oraz Hilarion, metropolita Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego w Kanadzie.

Renesans ewangelicyzmu zaczął się w okresie międzywojennym, kiedy to polskie rządy na terenach dzisiejszej Ukrainy pozwoliły na głoszenie Ewangelii w zachodnich częściach kraju. Po ukraińskiej rewolucji i załamaniu się idei utworzenia niepodległego kraju, wielu ludzi zaczęło się zastanawiać, co jest przyczyną niepowodzeń Ukraińców. Zaczęto także analizować ukraińską religijność. Wnioski były takie, że należy zacząć zwiastować czystą Ewangelię i stworzyć Kościół ewangelicki. Podjęła się tego grupa prawosławnych i greckokatolickich księży, tworząc Ukraiński Kościół Ewangelicki Augsburskiego Wyznania, będący bezpośrednim przodkiem Ukraińskiego Kościoła Luterańskiego. Kościół nie przyjął łacińskiej liturgii. Zdecydował się utrzymać i rozwijać wschodnią liturgię według rytu Jana Chryzostoma. Ewangelickiej teologii nadano zaś ukraińską tożsamość.

Wkrótce ewangelickie kongregacje rozprzestrzeniły się po Galicji i Wołyniu. Centrum luteranizmu stał się Stanisławów (obecnie Iwano-Frankowsk), a duchowym przywódcą Ukraińców, ks. Teodor Jarczuk. W 1931 roku, na łamach pisma "Prozy!", duchowny napisał: "Jesteśmy ukraińskimi ewangelistami. Kochamy ukraiński lud i obyczaje naszych praojców. Mimo wszelkich oszczerstw przeciwko nam, walczymy o duchową odnowę ukraińskiego ludu na bazie prawdy Świętej Ewangelii. Spoglądamy w stronę ukraińskich geniuszy, Hryhorija Skoworoda i Pantelejmona Kulisza". To właśnie Jarczukowi Ukraińcy zawdzięczają przekład "Małego katechizmu" ks. Marcina Lutra i podstawowej księgi wyznaniowej luteranizmu - Konfesji Augsburskiej. Duchowny opracował też ewangelicki modlitewnik i śpiewnik.

Nowe kościoły ewangelickie rosły jak grzyby po deszczu. W parafiach prowadzono szkółki niedzielne, działało też luterańskie wydawnictwo. W latach 30. jeden z liderów Ukraińskiego Kościoła Ewangelickiego Augsburskiego Wyznania, Judym Folusznjak napisał o Kościele: "Będąc rdzenną i nierozerwalną częścią ukraińskiej duszy, Kościół czuje ból i kłopoty, jakie dotykają lud, czuje potrzeby ludzi. Może przynieść ukraińskiemu narodowi wiele pożytku, o ile ludzie zrzucą duchowe kajdany i zechcą dążyć do rozwoju i postępu drogami, którymi dążyły inne narody". Tuż przed wybuchem II wojny światowej UKEAW liczył ok. 10 tys. wiernych.

Rok 1939 był dla ukraińskich ewangelików augsburskich tragiczny. NKWD aresztowało i zabiło przywódców Kościoła, w tym ks. Teodora Jarczuka (1941 r.). Skonfiskowano literaturę, a wielu wiernych znalazło się w więzieniach lub obozach koncentracyjnych. Ksiądz Mychajło Tymczuk wyemigrował do USA zabierając ze sobą Księgi Wyznaniowe. Miał sen. Chciał pewnego dnia powrócić na Ukrainę i wskrzesić Kościół. Zmarł na emigracji, jednak tuż przed śmiercią pobłogosławił reprezentantów misyjnego stowarzyszenia Myśli Wiary.

W 1979 r. stowarzyszenie podjęło się dzieła odbudowy Kościoła. Wspierało też niepodległościowe dążenia Ukrainy. W 1991 kraj uzyskał niepodległość, co przyczyniło się do radykalnego powiększenia liczby parafii ewangelickich, w 1994 r. powstał Ukraiński Kościół Luterański, formalny następca Ukraińskiego Kościoła Ewangelickiego Augsburskiego Wyznania. Dwa lata później zarejestrowano luterański Episkopat. Ukraiński Kościół Luterański stale rozwija swoją działalność. Obecnie składa się z trzech eparchii: Kijowskiej, Galicyjskiej i Taurydzkiej. 25 parafii i 11 stacji misyjnych skupia 2500 wiernych.

Już sama obecność ikon w Kościele ewangelickim może dziwić. Warto więc przytoczyć stanowisko Ukraińskiego Kościoła Luterańskiego odnośnie sztuki religijnej. A przeczytać w nim możemy: "Wyznajemy, że sztuka kościelna (ikony, figury, witraże i inne), która wiernie odzwierciedla nauczanie Biblii jest użyteczna dla nauczania i spraw pobożnościowych współczesnych dzieci Boga tak, jak była użyteczna dla dzieci Boga przez cały okres historii Kościoła Nowego i Starego Testamentu. Odrzucamy i potępiamy nauczanie, zgodnie z którym sztuka ta ma charakter mediacyjny między Bogiem a człowiekiem lub postrzegana jest jako znak łaski".

Ukraiński Kościół Luterański sprzeciwia się wyświęcaniu kobiet na duchownych powołując się na Pawłowe słowa, zgodnie z którymi kobieta nie powinna w Kościele nauczać i mieć w nim władzy nad mężczyzną. "(?) to oznacza, że duszpasterska posługa Ewangelii nie może spoczywać w rękach kobiety. Trzymając się tego pryncypium, kobieta nie powinna też mieć władzy nad mężczyzną w procesie podejmowania decyzji przez kongregację. Jednakże, opinie kobiet powinny być brane pod uwagę, skoro są one członkiniami Ciała Chrystusa i wraz z mężczyznami dzielą błogosławieństwa i obowiązki powszechnego kapłaństwa" - czytamy w dokumentach Kościoła.

UKL z założenia nie angażuje się w politykę. Należy do Ewangelicko-Luterańskiej Konferencji Wyznaniowej. Nie jest natomiast członkiem ani Światowej Federacji Luterańskiej, ani Międzynarodowej Rady Luterańskiej. Współpracuje blisko z niemieckim Wolnym Kościołem Ewangelicko-Luterańskim, amerykańskim Synodem Ewangelicko-Luterańskim i Ewangelicko-Luterańskim Synodem Wisconsin oraz Luterańskim Kościołem Wyznaniowym Szwecji i Norwegii.

:: Magazyn SR: Fińscy luteranie w Rosji




 Odnośniki  
  • Ukraińskiego Kościoła Luterańskiego
  • Ewangelicko-Luterańskiej Konferencji Wyznaniowej
  • Światowej Federacji Luterańskiej
  • Międzynarodowej Rady Luterańskiej
  • Wolnym Kościołem Ewangelicko-Luterańskim
  • Synodem Ewangelicko-Luterańskim
  • Ewangelicko-Luterańskim Synodem Wisconsin
  • Luterańskim Kościołem Wyznaniowym Szwecji i Norwegii
  • Fińscy luteranie w Rosji
  • Więcej autorstwa Piotr Kalinowski
  • Więcej z sekcji Historia Kościoła

  •  Opcje Artykułu  
  • Wyślij Znajomemu
  • Wersja Do Wydruku


  • Luteranizm w prawosławnej skórze | 3 komentarzy | Załóż Konto
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
    Luteranizm w prawosławnej skórze
    Autor: Kazik dnia 21.10.2005 13:52
    Niestety, z tego co pamietam, to zrodla milcza o luteranskich zborach na Ukranie do konca XVIII wieku. Wiadomo, ze istnialo kilkanascie zborow ewangelicko - reforowanych (Leszczyn, Kozarowice, Beresteczko, Kamieniec Podolski) oraz bardzo na Wolyniu szerzyl sie arianizm (Kisielin, Hoszcza, Lachowice) etc. Ale o luterskich zborach cicho do konca XVIII wieku

    Swoja droga szkoda, ze kolejny odradzajacy sie kosciol luteranski jest zwiazany z fundamentalistami z Synodu Wisconsin
    Kazik
    [ Odpowiedz ]
    Luteranizm w prawosławnej skórze
    Autor: Wołyński Prusak dnia 22.10.2005 23:33
    Kilka uwag upierdliwego tetryka... Przede wszystkim wielkie dzięki za artykuł - skrótowo, ale rzetelnie przedstawia historię Kościoła, z którym jestem dość blisko związany, powiedzmy, emocjonalnie (przecieżem Wołyński Prusak...). Mam jednak kilka uwag natury filologicznej: 1. imię prezydenta Ukrainy, słynnego historyka Hruszewskiego (1866-1934) oraz ks. Tymczuka zapisuje się po polsku jako 'Mychajło'. 2. wymienieni w cytacie ukraińscy intelektualiści to Hryhorij Skoworoda (1722-1794), a nie Skoworod, i Pantełejmon (ew. po polsku: Pantelejmon) Kulisz, a nie Petro. Tego pierwszego wspominał podczas swej pielgrzymki na Ukrainę papież Jan Paweł II, a Kulisz był przyjacielem Tarasa Szewczenki, zaś jego stosunki z Polakami są tematem na osobne studium. 3. Eparchia (czyli diecezja) powinna się nazywać po polsku Taurydzka, ponieważ 'Kyjiws'ka eparchija' zwie się po polsku Kijowską. Nazwa pochodzi od greckiej nazwy Krymu ('Tauryda'), istniejącej w języku polskim choćby w postaci tytułu "Ifigenia na Taurydzie", a w nazwach geograficznych choćby jako 'Chersonez Taurydzki' albo 'Grigorij Potiomkin, książę taurydzki'. 4. Jeśli już jesteśmy przy języku, to może warto wspomnieć, że opisywany Kościół ma stosunkowo dużo wiernych na terenach zrusyfikowanych (w Galicji przegrywa z grekokatolikami), korzystając z powszechnej ateizacji na tamtym terenie oraz ośmieszającego rozbicia prawosławia. Dlatego kwestia języka nabożeństw bywa podnoszona w poszczególnych parafiach - np. w Charkowie, gdzie znam sytuację osobiście, zupełnie świadomie podjęto decyzję o używaniu języka ukraińskiego w nabożeństwach, a władze Kościoła również w tym języku wydały kancjonał, co wskazuje na kierunek polityki władz kościelnych (nawet jeśli deklarują się one jako apolityczne - język ma na Ukrainie, jak i na Białorusi, nadal znaczenie polityczne). Ten Kościół nie jest kolejnym narzędziem rusyfikacji Ukraińców, co pod płaszczykiem rzekomej apolityczności uprawiają inne denominacje. Pozdrawiam ekumenicznie

    ---
    Jesus bleibet meine Freude

    [ Odpowiedz ]
    Luteranizm w prawosławnej skórze
    Autor: kalip dnia 23.10.2005 00:15

    Wołyński Prusaku,

    Po pierwsze dzięki za miłe słowo. I równie wielkie dzięki za merytoryczne uwagi. Wszystko poprawiłem. Jeśli posiadasz jakieś dodatkowe informacje o UKL, proszę o kontakt. Chętnie rozbuduję tekst. Przyznam, że ten Kościół bardzo mnie zafascynował, a dysponowałem dość ograniczonymi materiałami, co zresztą widać.

    Pozdrawiam bardzo serdecznie
    PK

    [ Odpowiedz ]