Magazyn Teologiczny Semper Reformanda
* ECCLESIA * SEMPER * REFORMANDA * EST *

 Tematy Magazynu SR  
Biblia
Dokumenty
Teologia
Katolicyzm
Prawosławie
Protestantyzm
Historia Kościoła
Ekumenizm
Debaty o Kościele
Duchowość
Komentarze do Psalmów
Religia - judaizm
Religia - islam
Kościół a nowe idee
Religia i kultura
Kościół w świecie
Kościół zwiastowania

 Wspomóż Ekumenizm.pl  

 Menu Użytkownika  
Login:

Hasło:

Nie masz konta?
Zarejestruj się
(podajesz TYLKO login i adres e-mail)

 Wydarzenia  
Żadnych wydarzeń w najbliższym czasie


 Psalm 39: Psalm metafizyczny
 Autor:  Tomasz Terlikowski   
 Data:  04.02.2004 10:42
 Przeczytane:  3031 razy  
Kolejne psalmy lamentacyjne, wyrażające rozpacz człowieka wystawionego na cierpienie - są zawsze aktualne. Każdy wyczytuje w nich, stawiany jest przed Bogiem we własnej sytuacji życiowej, nie zawsze związanej z osobistym cierpieniem. Tak jest i ze mną. W Psalmie 39 (38) wyczytuje zapewne co innego, niż miał do powiedzenia psalmista.

 

"Pozwól mi Panie, poznać mój koniec
i liczbę mych dni,
abym wiedział, jak jestem znikomy"

Praca, kolejne teksty do napisania, spotkania z ludźmi, którzy mogą coś zmienić, albo po prostu chcą pogadać, szybki sen i znowu praca. Pomiędzy zabawą z córką, szybkie zdania zamieniane z żoną. Pogoń, pośpiech, zapomnienie; zapomnienie o tym, co najpełniej określa życie ludzkie, czyli zapomnienie o śmierci.

Sama świadomość śmiertelności to za mało. Wiem oczywiście, że wszyscy pomrzemy. Często powtarzam słowa św. Augustyna, że nie ma rzeczy bardziej pewnej niż to, że umrzemy i mniej pewnej niż to, kiedy to się stanie. Często w pracy przypominam, że na pewno to tylko zejdziemy z tego świata. Ale tego wszystkiego jakoś dziwnie nie potrafię odnieść do siebie. Mnisza mądrość nakazująca "memento mori" - pamiętać o śmierci jest mi obca.

Czasem tylko, zakręcony we własne grzechy, przyzwyczajenia, zaniedbania uświadamiam sobie, że nie ma rzeczy, która nie będzie odkryta, że nie ma rzeczy, o której moi bliscy się nie dowiedzą, że już niebawem ja sam stanę przed Bogiem. I odpowiem za wszystko, za konsekwencje moich grzechów do siódmego pokolenia, czyli w nieskończoność.

I szybko zapominam, bo przecież wiem, że ze świadomością własnej śmiertelności trudno jest żyć. Ileż radości życia by mi uciekło, gdybym wciąż o tym pamiętał, a jednocześnie o ile bym był lepszy. Stąd prośba "pozwól mi Panie poznać mój koniec".

Tylko w ten sposób zobaczę moje życie we właściwej perspektywie.

"Doprawdy ulotne jest życie
Jak cień, jak mgła przemija człowiek
krząta się i gromadzi,
ale nie wie kto zbierze".

Świadomość własnej śmierci daje siłę, ale tylko wtedy, gdy w Bogu widzi się nadzieję. Jedyną nadzieję. Dlatego Panie "w Tobie jest moja nadzieja". Nadzieja, wbrew śmierci, wbrew niebytowi, co jest tym ważniejsze, że psalmista jeszcze w nieśmiertelność nie wierzy i kończy swoje błaganie o nadzieję słowami: "Odwróć swój wzrok ode mnie, abym mógł odpocząć, zanim odejdę i już mnie nie będzie"!




 Odnośniki  
  • Więcej autorstwa Tomasz Terlikowski
  • Więcej z sekcji Komentarze do Psalmów

  •  Opcje Artykułu  
  • Wyślij Znajomemu
  • Wersja Do Wydruku


  • Psalm 39: Psalm metafizyczny | 0 komentarzy | Załóż Konto
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.