Magazyn Teologiczny Semper Reformanda
* ECCLESIA * SEMPER * REFORMANDA * EST *

 Tematy Magazynu SR  
Biblia
Dokumenty
Teologia
Katolicyzm
Prawosławie
Protestantyzm
Historia Kościoła
Ekumenizm
Debaty o Kościele
Duchowość
Komentarze do Psalmów
Religia - judaizm
Religia - islam
Kościół a nowe idee
Religia i kultura
Kościół w świecie
Kościół zwiastowania

 Menu Użytkownika  
Login:

Hasło:

Nie masz konta?
Zarejestruj się
(podajesz TYLKO login i adres e-mail)


 Kościół Anglii: pochwała eklektyzmu
 Autor:  Piotr Kalinowski   
 Data:  19.01.2004 18:51
 Przeczytane:  18687 razy  
Mimo, że Kościół Anglii jest instytucją państwową, swoje miejsce odnajdzie w nim każdy chrześcijanin, bez względu na kraj pochodzenia i światopogląd: liberał i konserwatysta, ortodoksyjny protestant, a także ten, kto przychylnym okiem spogląda w stronę katolicyzmu. Nawet prawosławni mogą doszukać się w jego liturgii „niebiańskiej” atmosfery, tak bardzo charakterystycznej dla Kościołów Wschodu. Na tym właśnie polega fenomen Church of England i anglikanizmu w ogóle.

 

Przez wieki anglikanizm zaliczano do jednego z trzech głównych nurtów protestantyzmu obok luteranizmu i kalwinizmu. Jednak od pewnego czasu podkreśla się, że wyspiarska doktryna jest czymś pośrednim (via media) między światem Reformacji a Rzymem. Sami Anglicy proszeni o zakwalifikowanie swojego Kościoła do jakiejkolwiek z tych grup na ogół wzruszają ramionami mówiąc, że Church of England to po prostu Kościół, który w Anglii istniał od chwili przyjęcia przez nią chrześcijaństwa.

Krótka historia Kościoła

Chrześcijanie dotarli na Brytanię ok. roku 200. Nowa wiara rozprzestrzeniła się na Wyspie głównie dzięki celtyckim misjom kierowanym w VI wieku przez św. Augustyna z Rzymu. Poprzez wojny i czas pokoju, kryzys i czas prosperity, Kościół odgrywał bardzo ważną rolę w rozwoju społeczeństwa, prawa, architektury i pobożności. Angielska władza cywilna rozwijała się paralelnie. Jednak były też widoczne wyraźne punkty sporne: kościelne bogactwa i związek Kościoła z Rzymem.

Spór osiągnął apogeum w latach 30-tych XVI wieku, kiedy to król Henryk VIII postanowił rozwieść się z Katarzyną Aragońską, która nie mogła dać mu męskiego potomka. Papież nie zgodził się na rozstanie. Po długich próbach przekonania biskupa Rzymu monarcha stracił cierpliwość i – wydając akt o supremacji – ogłosił się głową Kościoła angielskiego, zrywając tym samym jego więzy z papiestwem. Należy podkreślić, że wszyscy angielscy biskupi, którzy pozostali w Kościele, posiadali nieprzerwaną sukcesję apostolską.

Mimo, że Kościół Anglii uniezależnił się od Rzymu, wciąż pod względem doktrynalnym pozostawał katolicki (choć nie „rzymski”). Idee Reformacji, które doprowadziły do powstania anglikanizmu, przeniknęły doń dopiero za panowania Edwarda VI (1547-1553), małoletniego syna Henryka VIII.

Pierwszą innowacją w Kościele było uproszczenie liturgii i przetłumaczenie jej z łaciny na język angielski. Porządek nabożeństwa zapisano w wydanym głównie za sprawą Thomasa Cranmera (1489-1556), ówczesnego arcybiskupa Canterbury, Modlitewniku Powszechnym (The Book of Common Prayer), jednej z najważniejszych ksiąg liturgicznych zachodniego chrześcijaństwa. Modlitewnik miał nie tylko zunifikować liturgię w całym królestwie, ale też dać Anglikom poczucie jedności z Kościołem, który od tej pory miał uświęcać każdy aspekt narodowego życia, dając społeczeństwu chrześcijańskie wytyczne jak żyć. Ową księgę poddano wielu modyfikacjom, a wersja ostateczna z 1662 r. przez wielu postrzegana jest jako wyraz kompromisu teologicznego między protestantyzmem a katolicyzmem.

Po śmierci Edwarda tron angielski objęła jego siostra Maria (1553-1558), zwana „Krwawą”. Monarchini podjęła nieudaną próbę restytucji rzymskiego katolicyzmu w Anglii. Ostatecznie więzy z Rzymem zerwano za panowania Elżbiety I (1558-1603), jej następczyni, córki Henryka VIII i Anny Boleyn. Energiczna królowa postanowiła stworzyć Kościół państwowy i ludowy zarazem. Za jej rządów przyjęto oficjalną, kalwinizującą wykładnię anglikanizmu, czyli 39 Artykułów Wiary.

W ciągu następnych lat Kościół otrzymał miano „szerokiego” (od angielskiego „broad”), gdyż wśród jego wiernych byli ludzie o bardzo zróżnicowanych poglądach i stawiający różne akcenty przy interpretowaniu nowej doktryny. Wszystkich jednak łączyło jedno: byli złączeni credo i miłością do Jezusa Chrystusa, syna Boga i tym, co znaczył dla nich i świata wokół.

XVII, XVIII i XIX stulecie to czas ekspansji Imperium Brytyjskiego. Wraz z nią rozpoczęła się także ekspansja anglikanizmu. Kościoły tej tradycji obecne są w ponad 160 krajach na całym świecie. W ramach Wspólnoty Anglikańskiej wraz z Kościołem-Matką manifestują swoją jedność i powszechność jednocześnie. Owa jedność ma wyrażać się we wzajemnej odpowiedzialności niezależnych od siebie struktur kościelnych.

Kościół Anglii często podkreśla rolę, jaką odegrał w podtrzymywaniu ludzkiej godności i indywidualności. To właśnie z jego struktur popłynął sygnał zachęcający do zniesienia niewolnictwa i całkowitego zlikwidowania handlu „żywym towarem”.

Modlitewnik Powszechny

W roku 1549, za panowania Edwarda VI, językiem liturgicznym Kościoła w Anglii i na terytoriach jej podległych, stał się angielski. Wtedy też do użytku weszła pierwsza wersja Modlitewnika Powszechnego. Księgi po raz pierwszy użyto 9. czerwca 1549 r. Dzień ten do dziś rozpamiętywany jest w „pierwszy niekłopotliwy dzień po Zielonych Świątkach”. Księga była dziełem komisji składających się z uczonych, w której pierwsze skrzypce grał abp Thomas Cranmer. W dużej mierze bazowała na łacińskiej tradycji liturgicznej podobnej, lecz nie identycznej z rzymskim rytem stosowanym przez katolików w latach 1600-1950. Dodano do niej pewne elementy liturgii greckiej oraz galikańskiej. W modlitewniku znalazło się też miejsce na akcenty luterańskie oraz pewne elementy łacińskiego rytu stosowanego w Kolonii.

Przez wieki do angielskiej liturgii wprowadzono wiele nieuporządkowanych zmian. Doprowadziło to do dość kuriozalnych sytuacji, w których duchowny podczas nabożeństwa musiał korzystać z kilku ksiąg. Sytuacja zmieniła się po wprowadzeniu The Book of Common Prayer (BCP). Teraz podczas nabożeństwa używana była, oprócz Biblii, tylko jedna księga. To nawet laikom umożliwiło pełen udział w modlitwie. Co więcej, język, jakim napisano modlitewnik, uchodzi za jedno z arcydzieł anglojęzycznej literatury. Wszyscy chrześcijanie modlący się po angielsku, od rzymskich katolików po baptystów, używają w dużej mierze sformułowań zawartych w anglikańskiej księdze.

Modlitewnik Powszechny zaczęto rozpowszechniać także na terytoriach rządzonych przez Anglię, lecz nie posługujących się angielskim: w Irlandii, Walii czy Kornwalii. Niestety, Irlandczycy postrzegali nową liturgię w języku angielskim jako element okupacyjny, co tylko wzmogło niechęć tamtejszych mieszkańców do anglikanizmu. Wielu historyków Kościoła jest zdania, że gdyby księgę przetłumaczono na irlandzki, wyznaniowe dzieje Zielonej Wyspy mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej. Podobną niechęcią pałano do nowej liturgii w Walii i Kornwalii. Tam jednak jej wprowadzeniu nie towarzyszyły tak dramatyczne skutki.

The Book of Common Prayer, choć często w formie dostosowanej do warunków danego kraju, używana jest przez wszystkie Kościoły anglikańskie. Pod koniec ubiegłego wieku Kościół Anglii postanowił uwspółcześnić liturgię wydając Alternative Service Book 1980 (ASB). Modlitewnik ten miał być tylko alternatywą, a nie następcą The Book of Common Prayer. Jego żywot zakończył się w 2000 r., kiedy zastąpiła go księga Common Worship (CW), zawierająca zarówno współczesne liturgie, jak i te sprzed setek lat.

Jednak także CW ma być jedynie alternatywą dla BCP, a nie jej następcą. Kościoły anglikańskie w innych krajach także wprowadziły do użytku księgi zawierające uwspółcześnione ryty.

Organizacja Kościoła

Na Kościół Anglii składają się dwie prowincje: południowa i północna. Na czele tej pierwszej stoi arcybiskup Canterbury. Prowincją północną zarządza arcybiskup Yorku. Jurysdykcja obydwu arcybiskupów obejmuje terytorium Anglii, Wyspę Man, wyspy kanału La Manche, wyspy Scilly i niewielkie terytoria Walii.

Każda prowincja podzielona jest na diecezje. W Kościele Anglii jest ich 43. Dodatkowo istnieje Diecezja w Europie, pod której jurysdykcją znajdują się anglikańscy kapelani na kontynencie (z wyjątkiem amerykańskich), w Maroku, Turcji, Azji i krajach byłego Związku Radzieckiego.

Każda diecezja, z wyjątkiem europejskiej, podzielona jest na parafie, które stanowią podstawową jednostkę administracyjną Kościoła. Każda z nich prowadzona jest przez proboszcza, który wraz z właściwym biskupem odpowiedzialny jest za „uleczenie dusz”.

Jej Królewska Mość Elżbieta II – a także jej poprzednicy i następcy – pełni rolę Najważniejszego Zarządcy (Supreme Governor) Kościoła Anglii. Monarchę łączą także szczególne więzy z kalwińskim Kościołem Szkocji, który posiada status wspólnoty narodowej, a nie, jak w przypadku Kościoła Anglii, państwowej.

Za radą premiera rządu Jej Królewskiej Mości, Elżbieta II zatwierdza kandydatury arcybiskupów, biskupów oraz dziekanów katedr Church of England. Dwóch arcybiskupów oraz 24 biskupów seniorów zasiada w ławach Izby Lordów, izby wyższej brytyjskiego parlamentu.

Kościół Anglii jest prowadzony przez swoich biskupów (108) i zarządzany synodalnie. Synod Generalny składa się zarówno z przedstawicieli kleru, jak i laikatu każdej z diecezji i zbiera się w Londynie lub Yorku przynajmniej dwa razy do roku. W 1999 roku powołano do życia Radę Arcybiskupią, która koordynuje, promuje i wspomaga misje Kościoła Anglii. Składa się ona z 19 członków i 7 dyrektorów, których zadaniem jest nadawanie klarownego sensu działaniom Kościoła w społeczeństwie oraz wspieranie jego lokalnych struktur.

Urząd i rola arcybiskupa Canterbury

Pierwszym arcybiskupem Canterbury był św. Augustyn. Przeor klasztoru św. Andrzeja w Rzymie został wysłany w 596 r. przez papieża Grzegorza Wielkiego z misją odrestaurowania struktur kościelnych w Anglii. Augustyn po dotarciu do Francji chciał zawrócić, jednak zachęcony listami od Grzegorza Wielkiego dotarł do Kentu latem 597 roku. Pięć miesięcy później Ethlebert, król Kentu, przyjął chrześcijaństwo.

To właśnie papież wydał instrukcje, aby Kościół na wyspie zorganizować w dwie prowincje – jedną wokół Londynu, a drugą w Yorku. Ostatecznie zdecydowano jednak, że stolicą arcybiskupią na południu kraju zostanie Canterbury.

W XII wieku interesy Kościoła i państwa stały się w dużym stopniu zależne od siebie. Dlatego też nowa sytuacja wymagała, aby siedziba arcybiskupia znajdowała się blisko Westminsteru, ówczesnej rezydencji królewskiej. W 1197 roku abp Walter wymienił majątek Darenth w Kent na majątek Lambeth. Tak oto rozpoczęła się historia pałacu Lambeth (na zdjęciu), po dziś dzień siedziby arcybiskupa Canterbury.

Do obowiązków zwierzchnika Church of England należy zarządzanie własną diecezją. Jeśli coś uniemożliwia mu sprawowanie tej funkcji, pomagają mu biskupi Dover i Maidstone. Owo zarządzanie ogranicza się jednak bardziej do „bycia w kontakcie”, niż czynienia codziennych obowiązków. Jednak arcybiskup konfirmuje młodzież i dorosłych, wizytuje szkoły, ordynuje księży i diakonów. Podczas uroczystych okazji wygłasza też kazanie w swojej katedrze.

Zwierzchnikom obydwu prowincji (Canterbury i Yorku), przysługuje tytuł prymasa. Jednak arcybiskup Canterbury nosi honorowy tytuł prymasa całej Anglii.

Fakt, że arcybiskup Canterbury jest zwierzchnikiem Kościoła państwowego, daje mu szczególną rolę w życiu narodu. Tę szczególną pozycję odzwierciedla na przykład porządek koronacji. Zgodnie z tradycją to właśnie arcybiskup Canterbury nakłada koronę na skronie monarchy. To symbol wyjątkowych więzów łączących Kościół z monarchią. Przez wieki biskupi Kościoła Anglii byli najbliższymi doradcami królów i królowych, a monarcha brytyjski panuje jako „chrześcijański władca z woli Wszechmogącego Boga”.

Wraz ze wzrostem politycznego znaczenia Izby Gmin, malała rola biskupów w parlamencie. Nadal są oni jednak członkami Izby Lordów. W obradach zawsze uczestniczy przynajmniej jeden biskup, który zmawia modlitwę przed posiedzeniem.

Formalnie do arcybiskupa należy zwracać się per „Wasza Łaskawość”, jednak współcześnie używa się najczęściej zwrotu „księże arcybiskupie”. Podczas specjalnych okazji, takich jak na przykład państwowe bankiety, w hierarchii ważności arcybiskup znajduje się tuż za książętami, a przed Lordem Kanclerzem i premierem.

Zwierzchnikowi południowej prowincji Kościoła Anglii przysługuje wśród wszystkich biskupów Wspólnoty Anglikańskiej tytuł pierwszego wśród równych (primus inter pares). Wbrew powszechnej opinii arcybiskup nie kieruje 70-milonową światową społecznością anglikańską i nie jest „anglikańskim papieżem”. Jego funkcja ma jedynie symbolizować duchową jedności Wspólnoty.

Raz na 10 lat prymas całej Anglii zaprasza prymasów wszystkich Kościołów anglikańskich do pałacu Lambeth. Pierwsza tzw. Konferencja Lambeth miała miejsce w 1867 r., a uczestniczyło w niej 76 hierarchów. Należy podkreślić jednak, że wszelkie postanowienia konferencji stają się dla danego Kościoła lokalnego obowiązujące tylko wtedy, jeśli zaaprobują je uprawnione do tego organa Kościoła.

Angielski ekumenizm

Kościół Anglii jest bardzo aktywny na niwie ekumenizmu lokalnego, krajowego i światowego. Wraz całą Wspólnotą Anglikańską znajduje się w pełnej komunii z Kościołami starokatolickimi zrzeszonymi w Unii Utrechckiej (w tym z Kościołem Polskokatolickim), Filipińskim Niezależnym Kościołem oraz Syryjskim Kościołem Mar Thoma. W 1992 roku, na mocy Ugody z Porvoo Kościoły anglikańskie Wysp Brytyjskich połączyła pełna wspólnota ambony i ołtarza z Kościołami luterańskimi Skandynawii (z wyjątkiem Danii) i krajów nadbałtyckich.

Kościół Anglii należy do Światowej Rady Kościołów, Rady Kościołów dla Brytanii, organizacji Kościoły Razem w Anglii i kilku innych instytucji ekumenicznych. Anglikanie prowadzą dialog ekumeniczny z Rzymem, Kościołem Ewangelickim w Niemczech (EKD), Kościołami luterańskimi, metodystami, kalwinami, prawosławnymi oraz starożytnymi Kościołami wschodnimi. Arcybiskupów Canterbury i Yorku łączą specjalne więzy z wieloma przywódcami chrześcijańskimi, muzułmańskimi, żydowskimi i hinduistycznymi.

Choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, Kościół Anglii w latach międzywojennych działał także w Polsce. W Warszawie przy ul. Sewerynów 3 istniał kościół „Emmanuel” wybudowany staraniem Londyńskiego Towarzystwa Krzewienia Chrześcijaństwa Wśród Żydów. Jednak ówczesne władze RP nie pozwoliły anglikanizmowi na zapuszczenie korzeni odmawiając uregulowania sytuacji prawnej wyznania.

Lata komunizmu przerwały tę działalność, lecz kapelania Kościoła odrodziła się w naszym kraju pod koniec ubiegłego wieku. Zarejestrowano ją w 1996 r., ale nabożeństwa odbywały się już wcześniej, na terenie Szkoły Brytyjskiej. Obecnie anglikańska liturgia sprawowana jest co tydzień w rzymskokatolickiej kaplicy „Res Sacra Miser” przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie (na zdjęciu ks. Stuart Robertson podczas nabożeństwa). Anglikanie posiadają w Polsce własnego kapelana, pełniącego funkcję proboszcza na terenie całego kraju.




 Odnośniki  
  • Kościół Anglii
  • Wspólnoty Anglikańskiej
  • Światowej Rady Kościołów
  • Kościołem Ewangelickim w Niemczech (EKD)
  • Więcej autorstwa Piotr Kalinowski
  • Więcej z sekcji Historia Kościoła

  •  Opcje Artykułu  
  • Wyślij Znajomemu
  • Wersja Do Wydruku


  • Kościół Anglii: pochwała eklektyzmu | 5 komentarzy | Załóż Konto
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
    Kościół Anglii: pochwała eklektyzmu
    Autor: RevPAS dnia 22.01.2004 12:00
    Milo przeczytac dobry, interesujacy artykul o nader dziwacznej instytucji jaka jest - szczegolnie z polskiej perspektywy- CofE. Gratuluje autorowi uchwycenia anglikanskiej specyfiki, ktora od poczatku jest oparta na zdroworozsadkowym kompromisie. Pozdrawiam
    Piotr
    [ Odpowiedz ]
    Kościół Anglii: pochwała eklektyzmu
    Autor: kalip dnia 22.01.2004 13:33
    Księże Piotrze,

    Nie będę ukrywał, że bałem się trochę komentarza ze strony duchownego anglikańskiego, a zatem znawcy tematu, który bez trudu może wytknąć mi błędy i nieścisłości, które - choć niezamierzone - na pewno znalazły się w tekście. Tym bardziej Pański komentarz jest mi drogi. Serdecznie dziękuję!

    Piotr Kalinowski
    [ Odpowiedz ]
    Kościół Anglii: pochwała eklektyzmu
    Autor: RevPAS dnia 22.01.2004 14:09
    Piotrze,
    Alez czy ja mam (lub ktokolwiek z CofE) "copyright" na ocene prawdziwoscie pisania o naszej przezabawnej Arce Noego?:-) Zyjemy tutaj w wielosci opini (teologicznych, spolecznych, politycznych) i to jest wlasnie trafnie zauwazonym "eklektyzmem"/kolorytem CofE, rowniez jego slaboscia i wielkoscia. Dla jednych Reformacja pozostaje niedokonczona, dla innych ta sama Reformacja byla nieszczesciem... Jeszcze inny przeklinaja Elzbiete I-wsza. Jest niezywkle trudno pisac z polskiej perspektywy o teologicznym fenomenie CofE, gdyz trudno o analogiczne przyklady na gruncie polskim owego wspolistnienia duszpasterskiej wspolpracy ale "basni/wasni" miedzy reprezentantami tej samej denominacji. Jak np. przelozyc na jezyk polski "evangelicals"???? Moze uzywajac przykladow "Nabozenstw Maryjnych" w jednych parafiach i "charyzmatycznej odnowy" w innych, zblizamy sie troche do analogii. Stad tez Twoj artykul jest cennym glosem pokazujacym historie pewnych elementow tegoz fenomenu. Za to nalez sie dzieki, co niniejszym czynie.
    Piotr
    PS. Prosze nie "tytuluj" mnie Panie/Ksieze, bo sadze ze na tym formum mozemy sobie darowac takie oficjalne pozdrowienia. Milego dnia!
    [ Odpowiedz ]
    Kościół Anglii: pochwała eklektyzmu
    Autor: adam dnia 22.01.2004 15:08
    Piotrze!
    "Evangelicals" zazwyczaj tłumaczy sie na "ewangelikalny", "ewangeliczny", choc od tego ostatniego odchodzi sie ostatnio (i słusznie). Mówi sie więc w języku polski o kosciołach typu ewangelikalnego (baptysci, wolni chrzescijanie, ewangeliczni, zielonoswiatkowcy) czy tez szerzej o duchowosci ewangelkalnej, bo ona przeciez wystepuje we wszystkich kosciołach "historycznych", a najpełniej chyba własnie w Kosciele Anglikanskim. To bardzo ciekawy temat, niedługo ruszymy na domenie ekumenizm.pl z nowa strona o teologii ewangelikalnej, bedzie tam, pewnie sporo miejsca na dyskusje o tych trudnosciach jezykowych.

    pozdrawiam serdecznie]
    ac
    [ Odpowiedz ]
    Eklektyzm w wydaniu anglikanskim
    Autor: montsegur dnia 13.02.2004 11:28
    Najbardziej podoba mi sie wstep do artykulu. W tych paru prostych zdaniach istotnie odmalowany zostal charakter kosciola anglikanskiego. I wlasnie to mis ie w kosciele anglikanskim podoba, ze jest to po postu... Kosciol Chrzescijanski. Tu u nas w Perth w katedrze sw. Jerzego ten 'eklektyzm' jest widoczny niemal golym okiem nawet wsrod katedralnego kleru. Nie brak wsrod tego kleru ludzi sklaniajacych sie ku 'ewangelikanizmowi', sa tradycjonalisci oraz gnostycy. Doprawdy nie ma takiego 'koscielnego' tematu, ktorego nie daloby sie tu dyskutowac calkowicie otwarcie, zarowno wsrod swieckich jak i duchownych. Tym sie anglikanie roznia od nieco bardziej 'siermieznych' katolikow czy "Bible - Christians", ktorzy religie traktuja niemalze "by the Book".
    Ma to oczywiscie tez swoje minusy, bo wielu ludzi nie znosi kosciola, w ktorym jest miejsce 'dla kazdego', w ktorym - wedlug nich - wszystko zdaje sie byc 'rozmyte', podczas gdy oni chcieliby czegos 'konkretnego', jednolitego, jakiegos wyczuwalnego 'ladu i porzadku' - albo w formie mocnej hierarchii, albo tez w postaci 'nieomylnego Pisma', od ktorego nie moze byc 'odstepstw', za ktore uwazaja rozmaite, rozniace sie od siebie interpretacje.
    To 'nieuporzadkowanie' kosciola anglikanskiego powoduje, ze chociaz istotnie wszyscy moga czuc sie tam 'u siebie', to jednak nie tak znowu wielu sie w ten sposob tam czuje. Co jedynie potwierdza fakt, ze chrzescijanstwa NIE DA SIE zjednoczyc w jeden kosciol, obecne 'rozbicie' na koscioly o rozmaitych tradycjach (rowniez lokalnych), o rozmaitych strukturach organizacyjnych, rozmaitych sposobach funkcjonowania hierarchii i rozmaitych formach wyrazu w liturgii jest jedyna REALISTYCZNA forma istnienia Kosciola Powszechnego. Nawet 'eklektyzm' anglikanski nie jest w stanie tego zmienic, choc probuje on 'pozenic ze soba' rozmaite tradycje. Natomiast z cala pewnoscia kosciol anglikanski jest w tej chwili (przynajmniej dla mnie) najciekawszym 'poletkiem doswiadczalnym' wspolczesnego chrzescijanstwa na Zachodzie.

    Cheers!!!
    [ Odpowiedz ]