Magazyn Teologiczny Semper Reformanda
* ECCLESIA * SEMPER * REFORMANDA * EST *

 Tematy Magazynu SR  
Biblia
Dokumenty
Teologia
Katolicyzm
Prawosławie
Protestantyzm
Historia Kościoła
Ekumenizm
Debaty o Kościele
Duchowość
Komentarze do Psalmów
Religia - judaizm
Religia - islam
Kościół a nowe idee
Religia i kultura
Kościół w świecie
Kościół zwiastowania

 Wspomóż Ekumenizm.pl  

 Menu Użytkownika  
Login:

Hasło:

Nie masz konta?
Zarejestruj się
(podajesz TYLKO login i adres e-mail)

 Wydarzenia  
Żadnych wydarzeń w najbliższym czasie


 Psalm 22 - Boże, nie opuść mnie!
 Autor:  Jacek Szymański   
 Data:  13.10.2003 19:04
 Przeczytane:  17301 razy  
Psalm 22 to jeden z najbardziej przejmujących fragmentów Starego Testamentu. Zdumiewający w swej paradoksalności, rzuca wyzwanie naszym wyobrażeniom na temat wiary. Oto ocierająca się o bluźnierstwo skarga na opuszczenie przez Boga, okazuje się być pieśnią natchnioną; człowiek wołający z dna swego cierpienia i upodlenia, ma rysy króla i Mesjasza.

 

Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” – już pierwsze słowa wskazują na wyjątkową relację, łączącą ich autora z Jahwe.

 

Albowiem Tyś mnie wywiódł z  łona matczynego,

Tyś mnie napełnił ufnością od piersi mej matki.

Tobie zostałem oddany od urodzenia,

Ty jesteś Bogiem moim od łona mojej matki” (Ps 22, 10-11).

 

Autor tych słów cieszy się wyjątkowym wybraniem przez Boga – w podobnych słowach opisywali swe powołanie prorocy.

 

Zarazem psalmista zdaje się utożsamiać z losem całego narodu:

 

Tobie zaufali ojcowie nasi,

zaufali i wybawiłeś ich.

Do Ciebie wołali i wybawili się,

Tobie zawierzyli i nie zawstydzili się.” (Ps 22, 5-6)

 

Takimi słowy przemawiał w Izraelu król.

 

Analiza krytyczno-literacka pokazuje zależność Psalmu 22 od Księgi Jeremiasza. Wiele łączy go z Lamentacjami i w ogóle z całą tradycją prorocką – szczególnie z pieśniami Sługi Jahwe z księgi Izajasza. To pozwala nam ustalić czas powstania Psalmu, i tym samym odpowiedzieć na pytanie o doświadczenie, którego zapisem jest ten utwór.

 

Naszym oczom ukazuje się król-Boży pomazaniec, będący świadkiem zagłady swego królestwa, zniszczenia najświętszego miejsca Izraela – świątyni jerozolimskiej, oraz uprowadzenia w niewolę do Babilonu kwiatu żydowskiego ludu. 

 

Choć mocno osadzone w historii, słowa Psalmu 22 daleko wykraczają poza swe ramy czasowe. W oczach chrześcijan przywołują obraz innego Pomazańca Bożego, który umierał jako król żydowski. On właśnie, ogarnięty duchem prorockim, tuż przed swoją śmiercią płakał nad Jerozolimą, widząc jej przyszły upadek i ponowne zniszczenie świątyni.

 

Nie jest łatwo na dnie rozpaczy zdobyć się na nadzieję. Wiara w wybawienie, gdy cały świat wokół się rozpada, wymaga heroizmu. Takie męstwo odnajdujemy w drugiej części Psalmu 22, którą wypełnia wielkie dziękczynienie dla Jahwe. Autor pieśni podziela wiarę proroków w to, że z prochu i pyłu narodzi się nowe życie; że Bogu „kłaniać się będą wszyscy, którzy śpią w ziemi, przed Nim uklękną wszyscy możni, którzy w proch zstępują” (Ps 22, 30). To coś o wiele więcej niż nadzieja na powrót Reszty Izraela z niewoli babilońskiej. To wiara w nowe narodzenie ludu wybranego, w którym objawi się pełnia chwały Jahwe (Ps 22, 31-32).

 

Jakże szczęśliwi są chrześcijanie, oczyma wiary oglądający wypełnienie obietnicy. Wpatrując się w oblicze Chrystusa zmartwychwstałego nie żywimy już więcej nadziei, albowiem – jak pisze św. Paweł – „nadzieja zaś, której spełnienie już się ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można się jeszcze spodziewać tego, co się już ogląda?” (Rz 8, 24). Bogu niech będą dzięki!



 Odnośniki  
  • Więcej autorstwa Jacek Szymański
  • Więcej z sekcji Komentarze do Psalmów

  •  Opcje Artykułu  
  • Wyślij Znajomemu
  • Wersja Do Wydruku


  • Psalm 22 - Boże, nie opuść mnie! | 0 komentarzy | Załóż Konto
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.