Kościół jako koinonia zbawienia - luteranie i katolicy o Kościele

17.03.2007 21:14

Zamieścił: Dario

Zagadnienia eklezjologiczne stanowią kluczowy problem w dialogu luterańsko-rzymskokatolickim. Rozumieniu tajemnicy Kościoła, jego autorytetu, jedności, apostolskości i struktury poświęcone były bilateralne rozmowy teologiczne na płaszczyźnie międzynarodowej oraz regionalnej, szczególnie w Niemczech oraz w USA. Po euforii Wspólnej Deklaracji o Usprawiedliwieniu nastąpił okres recepcji dokumentu, który nie wszędzie został przyjęty z równą uwagą. Mimo konsensusu w nauce o usprawiedliwieniu, która legła u podstaw rozłamu w XVI wieku, luteranie i katolicy wciąż nie mogą wspólnie przystępować do Eucharystii, a to ze względu na odmienne koncepcje eklezjologiczne. Dokument "Kościół jako koinonia zbawienia: jej struktury i posługa" jest efektem 10. rundy dialogu rzymskokatolicko-luterańskiego w USA, który podejmuje kolejne aspekty najtrudniejszej kwestii ekumenicznej – eklezjologię.

Dialog luterańsko-rzymskokatolicki w USA rozpoczął się już w 1965 roku. Pierwszą fazę dialogu stanowi dziewięć etapów z lat 1965-1993, w których omówiono następujące tematy: Nicejsko-Konstantynopolitańskie Wyznanie Wiary, chrzest, Eucharystia, posługa Eucharystii, prymat papieski i nieomylność, usprawiedliwienie, jeden Pośrednik, święci, Maria, Pismo i Tradycja. W 1993 roku powołano "Komitet Koordynacyjny", który zajął się analizą wyników dotychczasowego dialogu oraz opracowaniem nowych celów. Komitet został powołany przez Konferencję Biskupów Katolickich USA (USCCB) oraz biskupa Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła w Ameryce (ELCA).

Amerykańskie doświadczenia ekumeniczne zostały wplecione w międzynarodowy dialog prowadzony przez Papieską Radę ds. Popierania Jedności Chrześcijan oraz Światową Federację Luterańską. Wspólna Deklaracja o Usprawiedliwieniu podpisana uroczyście w 1999 roku w Augsburgu nie byłaby możliwa bez kilkudziesięcioletniej pracy amerykańskich teologów luterańskich i rzymskokatolickich.

10. runda dialogu rozpoczęła się w 1998 roku i skoncentrowała się na końcowych pracach nad Wspólną Deklaracją o Usprawiedliwieniu oraz przygotowaniem Aneksu. W kolejnych latach członkowie komisji ELCA oraz USCCB zajmowali się eklezjologią, a w szczególności jej wymiarem wspólnotowym. Ogłoszony oficjalnie w maju 2004 roku dokument "Kościół jako koinonia zbawienia: jej struktury i posługa" zakończył kolejną fazę dialogu. Niespełna 70-stronicowy dokument posiada dwie części: pierwsza ("Pogłębianie komunii w strukturach i posługach") stanowi właściwy korpus dokumentu i dotyczy konkretnych aspektów eklezjologii communio (koinonia) oraz ekumenicznych propozycji na drodze do pełnej jedności. Druga ("Dalsze, biblijne i historyczne wsparcie dla pogłębienia komunii w strukturach i posługach") zawiera historyczny zarys omawianego tematu w okresie, obejmującym czasy apostolskie, okres patrystyczny, średniowiecze, reformację, kontrreformację aż do Soboru Watykańskiego I i II.

Jako chrześcijanie jesteśmy zjednoczeni we wspólnym chrzcie, wspólnym uznaniu Pisma oraz wspólego życia w Chrystusie; jako luteranie i katolicy jesteśmy zjednoczeni poprzez wspólne zobowiązanie do celu pełnej komunii, do wspólnego przyjęcia usprawiedliwienia oraz wspólnego zrozumienia, iż potrzebujemy większego porozumienia zanim przywrócona zostanie pełna, sakramentalna komunia - napisali w przedmowie do dokumentu dwaj przewodniczący luterańsko-rzymskokatolickiej komisji ekumenicznej: bp Charles Maahs (ówczesny zwierzchnik Synodu Środkowych Stanów ELCA) oraz bp Richard J. Sklba (biskup pomocniczy Archidiecezji Milwaukee). Biskupi podkreślili, że tekst jest propozycją nowych etapów porozumienia, owocem radości z wymiany darów. Tekst nie rości sobie jednak prawa do rozwiązania wszystkich kwestii eklezjologicznych, które wciąż dzielą luteranów i katolików - chodzi o takie zagadnienia jak: ordynacja kobiet, czy pełne rozumienie sukcesji apostolskiej. Nie odnieśliśmy się do poziomu komunii w posługach i strukturach, które byłyby konieczne dla nawet przejściowej wspólnoty eucharystycznej. Jesteśmy jednak przekonani, że wyjaśnienia oraz badania zaprezentowane w tym tekście są ważnym wkładem na etapach, prowadzących do pojednania tych i wielu innych elementów na ścieżce ku pełnej komunii - konkludują biskupi.

W pracach nad dokumentem uczestniczyli w charakterze obserwatorów delegacji konserwatywnego Luterańskiego Kościoła Synodu Missouri.

W grudniu 2005 roku rozpoczęła się 11. runda dialogu zatytułowana "Nadzieja życia wiecznego" (The Hope of Eternal Life).

Pojęcie communion (koinonia) tłumaczone jest w tej prezentacji zarówno jako wspólnota oraz komunia. Dla uniknięcia nieporozumień sakrament Komunii Świętej tłumaczony będzie w komentarzu jako Eucharystia, Sakrament Ołtarza, Wieczerza Pańska etc. Tam gdzie to będzie możliwe lub wskazane, pozostawione będą oryginalne terminy, oznaczające komunię - zarówno w j. greckim (koinonia), łacińskim (communio) oraz angielskim (communion). Dla uniknięcia powtórzeń dokument będzie oznaczany skrótem "CKS" od pojęć zawartych w jego tytule: Church (Kościół), Koinonia (Wspólnota), Salvation (Zbawienie). W przypisach pod tekstem znajdują się dodatkowe wyjaśnienia, a także bibliografia, która nie jest zawarta w CKS.

***

Wspólnotowa eklezjologia (Koinonia Ecclesiology)

Zainteresowanie eklejologią wspólnotową posiada biblijne uzasadnienie - w greckiej wersji Starego Testamentu (Septuaginta) pojęcie koinonia występuje trzy, a w Nowym Testamencie aż 19 razy. Termin ten nie pojawiał się ani w rzymskokatolickiej, ani w ewangelickiej literaturze teologicznej XVI wieku i nigdy też nie był przedmiotem luterańsko-rzymskokatolickiej kontrowersji, dlatego też pojęcie to można potraktować jako "pożyteczną lupę" (useful lens), poprzez którą można spojrzeć na aktualny dialog oraz rozważyć na nowo różnice dotyczące posługi (ministry) oraz struktur kościelnych. 

Elezjologia wspólnotowa stała się w XX wieku przedmiotem głębokiej refleksji zarówno na prawosławnym Wschodzie (eucharystyczna komunia z Chrystusem) oraz na Zachodzie (wewnątrz protestanckie dążenia ekumeniczne, dokumenty Światowej Rady Kościołów (ŚRK), Światowej Federacji Luterańskiej). W Kościele rzymskokatolickim eklezjologia wspólnotowa wyłania się z dokumentów Soboru Watykańskiego II (szczególnie w konstytucji dogmatycznej o Kościele "Lumen Gentium") oraz w wielu dokumentach papieskich - przede wszystkim w posyndalnej adhortacji apostolskiej Jana Pawła II "Christifideles laici" z grudnia 1988, która była odpowiedzią na synod biskupów z 1985 r. W ramach dialogu, dotyczącego nauki o usprawiedliwieniu luteranie oraz katolicy rozważali temat koinonii w odniesieniu do doktryny trynitarnej oraz eklezjologii. CKS zwraca uwagę na ważny fakt, że eklezjologia wspólnotowa posiada wiele aspektów, ale żadnej, oficjalnej definicji - nowotestamentowe odniesienia do koinonii nie dotyczą bezpośrednio terminu Kościoła, ale posługi, jednakże koinonia nieustannie umiejscowiona jest w kontekście życia wiernych, przez co posiada niezatarty wymiar eklezjologiczny.

Autorzy CKS proponują przyjęcie potrójnego paradygmatu, który zakorzeniony jest w Piśmie Św. poprzez słowa związane z koinonią: udział Kościoła w zbawieniu (the church shares in salvation), Kościół dzieli się zbawieniem z innymi (the church shares salvation with other) oraz Kościół jako wspólnota ukształtowana przez zbawienie (the church as a community shaped by salvation):

Kościół lokalny w ramach Koinonii zbawienia

Jednym z głównych zagadnień poruszanych w CKS jest problem relacji między Kościołem lokalnym a uniwersalnym, a przede wszystkim tego, co w danej tradycji teologicznej decyduje o esse Kościoła. Kwestia ta, szczególnie w odniesieniu do Kościoła lokalnego, była przedmiotem intensywnego i trwającego kilka lat sporu teologicznego również w łonie Kościoła rzymskokatolickiego między dwoma niemieckimi kardynałami: Josephem Ratzingerem oraz Walterem Kasperem.

Luteranie i katolicy podzielają pogląd, że lokalny Kościół nie jest tylko częścią uniwersalnego Kościoła, ale w rzeczywisty sposób jest Kościołem, nawet jeśli nie jest całym Kościołem i nie pozostaje w izolacji od reszty Kościoła. CKS odwołuje się do noty ekumenicznej komisji teologicznej ŚRK oraz przedstawicieli Kościoła rzymskokatolickiej z 1990 roku poświęconej hierarchii prawd oraz Kościołowi w wymiarze lokalnym i uniwersalnym [1], który stwierdza, że Kościół lokalny jest prawdziwie Kościołem, posiada wszystko, co jest konieczne do bycia Kościołem i jest on miejscem, w którym Kościół Boży realizuje się w konkretny sposób. Luteranie i katolicy różnią się natomiast w definicji Kościoła lokalnego: dla ewangelików tradycji augsburskiej Kościołem jest zbór (congregation) [2], a dla katolików Kościołem lokalnym, czy mówiąc ściślej, partykularnym [3], jest najczęściej diecezja. Kościół partykularny to społeczność wiernych, nad którymi opiekę i pieczę sprawuje biskup, w którym obecny jest również cały episkopat pozostający w jedności z biskupem Rzymu. W imieniu biskupa-ordynariusza funkcje kapłańskie w parafiach sprawują kapłani.

Z kolei w eklezjologii luterańskiej zbór jest Kościołem w pełnym słowa tego znaczeniu, posiada wszystko, co jest mu potrzebne do eklezjalnej egzystencji, a więc Słowo i Sakramenty święte - Chrzest i Sakrament Ciała i Krwi Pańskiej. Nie oznacza to jednak, że lokalny zbór istnieje niezależnie od pozostałych. W Kościołach luterańskich sprawowany jest nadzór przez wyznaczonego prezbitera, który jako nadzorca (episkopos, biskup) pełni służbę dla Kościołów lokalnych, zebranych w diecezji. [4]

Będąc świadomymi różnic między tradycją rzymskokatolicką i ewangelicko-luterańską autorzy CKS próbują znaleźć elementy, które z większym optymizmem pozwalają spojrzeć na nadzieję, jaka stwarza wspólnotowa eklezjologia. Dokument podkreśla, że luteranie i katolicy praktykują różnorodność "współzależnych realizacji eklezjalnej koinonii" (§ 33), którymi są diecezje. Jednakże owa realizacja przebiega w inny sposób i na innych płaszczyźnie w każdym z Kościołów. Do tego dochodzi kwestia rozumienia posługi biskupa, który w tradycji rzymskokatolickiej posiada "pełnię święceń" [5], a u luteranów nie ma różnicy między biskupem a prezbiterem z wyjątkiem zakresu odpowiedzialności jurysdykcyjnej [6].

Punkty wspólne ilustrowane są za pomocą akcentowania praktykowanych już elementów życia eklezjalnego zarówno w parafiach, jak i diecezjach obydwu Kościołów - i tak CKS stara się uwydatnić ponadregionalną odpowiedzialność i więź zborów luterańskich, które "uczestniczą w szerszym Kościele w Bożej misji dla świata" (§ 38), oraz lokalne znaczenie parafii rzymskokatolickiej, w której w najbardziej bezpośredni sposób można doświadczyć Ludu Bożego, zasmakować radości Kościoła uniwersalnego. [7] W perspektywie wykraczającej poza zbór/parafię CKS podaje przykład ponadregionalnych synodów istniejących w ELCA oraz w Kościele rzymskokatolickim, które pielęgnują tożsamość Kościołów lokalnych, dając jednocześnie impuls do głębokiego przeżywania komunii Kościoła uniwersalnego (§ 41-50).

Niemniej jednak wyraźna jest różnica w strukturach, wynikająca z innej eklezjologii (§ 87): "Luterańska eklezjologia podkreśla zbór i pastora, podczas gdy katolicy kładą nacisk na biskupa i regionalną strukturę." CKS sugeruje, że drogą prowadzącą umożliwiającą nowe spojrzenie na istniejące kontrasty jest potraktowanie różnic między wymiarem regionalnym/episkopalnym a lokalnym/prezbiterialnym jako "normatywną komplementarność, zarówno w odniesieniu do eklezjologii oraz do doktryny służby", ponieważ priorytetowe traktowanie, bądź nawet absolutyzowanie jednego ze sposobów sprawowania służby jest fałszywą alternatywą (§ 88).

CKS przypomina porozumienie osiągnięte przez Wspólną Komisję Luterańsko-Rzymskokatolicką w 1981 [10], która utorowała drogę do uznania faktu, iż historyczny rozwój urzędów z bardziej lokalnego na regionalny odbył się nie bez działania Ducha Świętego i stanowi wartościową pomoc w trosce o pielęgnowanie apostolskiego dziedzictwa. W związku z tym CKS przestrzega przed świadomym dewartościowaniem struktur, które wykształciły się w ciągu historii, gdyż byłoby to negowanie działania Ducha Św. Jednocześnie dokument wyraźnie stwierdza, że jeśli Kościół jest koinonią zbawionych (§ 89) zrodzoną i wciąż na nowo rodzącą się ze zwiastowanego Słowa i sakramentu, to wówczas eucharystyczne zgromadzenie doświadczane bezpośrednio w parafiach/zborze należy potraktować jako podstawową jednostkę Kościoła, która poprzez Eucharystię powiązana jest z całym Kościołem, w niebie i na ziemi.  

Analiza zbieżności i różnic w postrzeganiu kapłaństwa, a przede wszystkim jurysdykcji biskupa w Kościele (§ 55-69) odnajduje swój punkt kulminacyjny w rozumieniu papiestwa. O ile dla katolików rozwój urzędu biskupiego do jego obecnej postaci wiąże się z boskim porządkiem (de iure divino) o tyle dla luteranów urząd biskupa jest wynikiem historycznych procesów, w których wprawdzie obecna jest wola Boża, jednak zewnętrzny kształt i prerogatywy mają charakter ludzki (ius humanum). To samo dotyczy posługi papieża - nie stanowi on dla luteranów zasadniczej przeszkody w drodze ku pełnej jedności, co już wyraźnie podkreślali reformatorzy, jednakże nie może on być warunkiem jedności, tak jak wierzą katolicy, a jedynie widzialnym znakiem jedności z nadania ludzkiego, tzn. nie jest warunkiem koniecznym do prawdziwej jedności. Dalszym przedmiotem dialogu teologicznego jest dokładne zbadanie relacji, zachodzących między ius divinum/humanum - podstawy ku temu dostarcza słynny "Raport z Malty" z 1972 roku (§ 31). [8]

CKS dotyka również innego, newralgicznego punktu dialogu luterańsko-rzymskokatolickiego. Jest nim rozumienie i znaczenie sukcesji apostolskiej. Obydwa Kościoły wyznają jednak, że podtrzymywanie apostolskości w wierze chrześcijańskiej jest ogromnie ważne i konieczne dla istnienia Kościoła (§ 76) oraz że biskup jest znakiem i instrumentem tejże apostolskości (§ 78-81). Kwestia ta była przedmiotem obrad czwartej rundy dialogu komisji ekumenicznej w USA już w latach 70. XX wieku. [9] CKS przypomina, że dyskusja nad ordynowaną służbą w Kościołach została zdominowana przez kwestię sukcesji apostolskiej rozumianej jako sukcesja święceń biskupich (§ 75 n.): "Tym samym zagadnienie apostolskości dyskutowane było w zawężony, kanoniczny i mechaniczny sposób. Odnowiona eklezjologia koinonii poszukiwała za to rozumienia służby jako więzi koinonii w ramach Kościoła, aby później sięgnąć do bogatego, patrystycznego sensu więzi Kościoła z misją apostołów, służbą oraz zwiastowaniem w czasie i przestrzeni".

Rekomendacje

Siódmy rozdział pierwszej części SKM, która jest przedmiotem tego opracowania, zawiera szereg zaleceń na dalszej drodze dialogu ekumenicznego (Recommendations for an Ecumenical Way Forward). Warto przyjrzeć się najważniejszym z nich, które mają doniosłe znaczenie dla dalszych poszukiwań ekumenicznych. Niektóre z nich - jak np. podkreślanie bardziej wspólnotowych zależnośći Kościołów "narodowych" w tradycji luterańskiej - są już od kilku lat przedmiotem wewnątrzluterańskiego dialogu w łonie Światowej Federacji Luterańskiej (por. DL), a także w rozmowach luterańsko-anglikańskich. 

Proponujemy kroki naprzód - czytamy w CKS (§ 95)- ku pełnemu, wzajemnemu uznaniu i pojednaniu naszego posługiwania i ku ostatecznemu celowi pełnej komunii. Jednakowoż, wzajemne uznanie posługiwania nie musi być sprowadzone do alternatywy wszystko-albo-nic i nie powinno być redukowane do prostego stwierdzenia o ich ważności lub nie. CKS podkreśla, że koniecznym wymogiem dla osiągnięcia wspólnoty urzędów jest wnikliwa i roztropna refleksja nad sposobem, w jaki duchowni służą głoszeniu Ewangelii i sprawują sakramenty, trwają w łączności z tradycją apostolską i służą wspólnocie między Kościołami. Z tego też względu CKS rekomenduje, "aby Kościoły uznały wspólne rozumienie współzależnych struktur życia kościelnego i służby" (§ 96), a więc diecezji z biskupem oraz parafii z księdzem, jako wyrazu wspólnego rozumienia sakramentu kapłaństwa/urzędu duchownego. Różnice, jakie wciąż pozostają w odniesieniu do terminologii i akcentowania danej posługi, nie muszą być powodem do trwania podziału (not church dividing), nawet jeśli stanowią one wewnętrzne wyzwanie dla każdego z Kościołów (imbalances in its own tradition).

W § 98 - 99 zawarta jest istotna rekomendacja, trafiająca sedna eklezjologicznych dyferencji: "Zalecamy, aby każdy Kościół uznał, że inny realizuje, może nawet jeśli w sposób niedoskonały, jeden Kościół Jezusa Chrystusa i ma udział w apostolskiej tradycji. Zalecamy, aby każdy Kościół uznał, że ordynowana posługa w drugim Kościele kontynuuje, nawet jeśli może w niedoskonały sposób, apostolską służbę powołaną przez Boga w Kościele." Myśl tę rozwijają kolejne rekomendacje - i tak w § 103 zalecane jest obustronne uznanie, że urząd duchownego w obydwu Kościołach jest zraniony (wounded) z powodu braku pełnej komunii między obydwiema tradycjami eklezjalnymi, co uniemożliwia efektywne składanie świadectwa o jedności i katolickości Kościoła.

W tym momencie CKS podejmuje istotne zagadnienie defectus ordinis (braku święceń). Ważne są tutaj wypowiedzi Dekretu o Ekumenizmie Soboru Watykańskiego II, który mówi o pełnej komunii oraz niepełnej wspólnocie w zależności od stopnia różnic z Kościołem (rzymsko)katolickim. [11] CKS przypomina również list kard. Josepha Ratzingera z 1993 roku do luterańskiego bp. Johannesa Hanselmanna (Bawaria), w której ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, a obecnie biskup Rzymu, Benedykt XVI, podkreśla, że mimo różnic w rozumieniu sukcesji, podzielanej przez rzymski katolicyzm i prawosławie, nie można w żaden sposób zanegować zbawiennej obecności Pana w Wieczerzy Pańskiej sprawowanej w ewangelickich Kościołach. [12]

Sprawa "defektu", o którym mówi Sobór Watykański II, we "wspólnotach kościelnych" można rozumieć albo jako "zupełny brak" (niem. Fehlen) lub jako "ubytek" (niem. Mangel). Przekonywał o tym kardynał Walter Kasper już na początku lat 90. w ramach dialogu rzymskokatolicko-luterańskiego w Niemczech (§ 108), gdy stwierdził, że defectus ordinis nie musi oznaczać kompletny brak, ale raczej ubytek (niem. Mangel, ang. deficiency) co do pełnego kształtu urzędu. Dlatego też CKS rekomenduje w § 109, aby strona rzymskokatolicka tłumaczyła defectus ordinis jako "ubytek", a nie "zupełny brak" urzędu apostolskiego w odniesieniu do posługi luterańskich duchownych. W dalszej części CKS zachęca do wzmożonego poszukiwania takiego sposóbu sprawowania Posługi Piotrowej przez Biskupa Rzymu, aby mogłaby być ona akceptowana przez luteranów jako widzialne narzędzie jedności w służbie dla koinonii zbawienia (§ 117).

Czy zatem CKS jest przełomowym, jeszcze nie odkrytym na międzynarodowym forum teologicznym dokumentem ekumenicznym? Z pewnością CKS dowodzi, że ruch ekumeniczny nie utknął w martwym punkcie - przekonywał na łamach 'Materialdienst' (MD), periodyku prestiżowego Instytutu Konfesjoznawczego Bensheim, prof. Martin Friedrich, teologiczny referent we Wspólnocie Ewangelickich Kościołów Europejskich (dawna Wspólnota Kościołów Konkordii Leuenberskiej) [13]. Dokument jest przykładem ekumenii według schematu 'zróżnicowanego konsensusu'. Prof. Friedrich uważa, że problematyczna jest metoda, która prowadzi czasami do nazbyt pospiesznego spłaszczania różnic. Próba odkrywania za różnymi wypowiedziami wspólnych zamiarów jest jak na razie schematyczna i także w tym przypadku nie przekona wszystkich. Ekumenia nie narzeka na brak dobrych tekstów, ale na realizację postulatów. Mimo tego wiadomo, że impulsy do dalszego postępu w dialogu ekumenicznego wychodzą od dobrych tekstów i dlatego należy życzyć CKS dalszego, dobrego oddziaływania - dodaje Friedrich.

Dotychczasowe doświadczenia związane z pontyfikatem Benedykta XVI pokazują, że duch modlitw i pragnień zawartych w CKS będzie musiał poczekać na odkrycie. Na papieskiej agendzie rzeczy pilnych do załatwienia stoją inne sprawy - zarówno wewnętrzne (pielgrzymka do Ameryki Południowej i Austrii, kwestia motu proprio ws. indultu generalnego), jak i zewnętrzne (niezwykle trudny dialog z doktrynalnie bliskim prawosławiem, walka z sekularyzmem). Warto jednak mieć na uwadze fakt, że dialog ekumeniczny związany jest z chrześcijańską nadzieją, modlitwą i cierpliwością. Ziarno zostało zasiane kilkadziesiąt lat temu - co dobrze ilustruje dialog w USA i nie tylko. Być może za jakiś czas ekumeniczny crisis, a więc czas/przełomy moment podejmowania decyzji zaowocuje zbliżeniem i wspólnotą wokół ołtarza Pańskiego. Już teraz stoimy jakby u stopni ołtarza, jak w znanej modlitwie psalmisty (42/3), zawartej w liturgicznym dziedzictwie: Introibo ad altare Dei (przystąpie do ołtarza Bożego). Pozostaje pytanie, kiedy będziemy mogli wspólnie zawołać: Deo gratias..!

Dariusz Bruncz

:: Ekumenizm.pl: Biskup i episkopat - czy możliwy jest ekumeniczny przełom?

Przypisy:

[1] Por. The Notion of "Hierarchy of Truths" and The Church: Local and Universal. Faith and Order paper no. 150. (Geneva: WCC Publications, 1990), paragraph 13 ff.

[2] W polskiej terminologii ewangelickiej dokonywane jest rozróżnienie między zborem a parafią. Często pojęcie zboru funkcjonuje w odniesieniu do protestanckiej budowli kościelnej, jednakże pojęcie zboru (ang. congregation, niem. Gemeinde) określa wspólnotę w jej wymiarze duchowym, a parafia (ang. parish, niem. Kirchengemeinde) w wymiarze administracyjnym.

[3] Rzymskokatolicka eklezjologia rozróżnia między Kościołem partykularnym a lokalnym. Kościół partykularny jest wielkością teologiczną, to Kościół, któremu przewodniczy biskup, natomiast Kościoły lokalne składają się z jednego bądź wielu Kościołów partykularnych, które posiadają własną dyscyplinę, zwyczaje liturgiczne oraz właściwe sobie dziedzictwo teologiczne - Por. de Lubac, Henri: Kościoły partykularne w Kościele powszechnym, Kraków 2004, S. 37-47.

[4] Urząd biskupa w ramach apostolskości Kościoła - Deklaracja Luterańska 2002 (DL), 19: "Ponadparafialny urząd nadzoru musi, ponieważ służy jednemu i wspólnemu posłannictwu Kościoła, zaangażować się na rzecz jedności w wierze, nadziei i miłości. Mimo iż każdy zbór, gromadzący się na nabożeństwie wokół Słowa i Sakramentu, w pełnym eklezjologicznym sensie jest Kościołem, to wszystkie zbory lokalne są w swej istocie nierozdzielnie połączone z jednym Kościołem w niebie i na ziemi, i to niezależnie od ograniczeń czasu i przestrzeni." Por. DL, 22.

[5] Lumen Gentium (LG), 26: "Biskup, naznaczony pełnią sakramentu kapłaństwa, jest szafarzem łaski najwyższego kapłaństwa", szczególnie co do Eucharystii, którą sam ofiaruje albo o której ofiarowanie się troszczy, a którą ustawicznie żywi się i wzrasta Kościół." Por. Konstytucja Apostolska Piusa XII: "Sacramentum ordinis". 

[6] Traktat o prymacie i władzy papieża z 1537 roku, 63: "Hieronim naucza więc, że rozróżnianie stopni między biskupem, prezbiterem i pasterzem wywodzi się z ustanowienia ludzkiego. Przemawia za tym ta rzecz sama, gdyż moc władzy jest ta sama, jak powiedziałem powyżej."; DL, 29: "Urząd biskupi jest rozumiany jako szczególna forma jednego urzędu duchownego, a nie jako oddzielny urząd. Biskupi sami są duchownymi, którzy zwiastują Słowo i szafarzują Sakramenty, ucieleśniające służbę Chrystusa wobec Kościoła."

[7] W §40 CKS zwraca uwagę na teologię parafii rozwijaną w Kościele rzymskokatolickim poprzez wprowadzenie rytuału chrześcijanskiej inicjacji dorosłych -katechumeni lub inne osoby proszące o przyjęcie do Kościoła przedstawiane są biskupowi w katedrze i tym samym bardziej świadomie mogą przeżywać proces inicjacji chrześcijańskiej. O wadze tego procesu pisze również Benedykt XVI w posynodalej adhortacji apostolskiej Sacramentum Caritatis, SC 18 n.: "W tym miejscu należy zwrócić uwagę na sprawę porządku sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego. W Kościele istnieją różne tradycje. Ta różnorodność jest widoczna wyraźnie w obyczajach kościelnych Wschodu, a także w praktyce zachodniej, odnośnie do wtajemniczenia dorosłych w porównaniu z wtajemniczeniem dzieci. Jednakże te zróżnicowania nie są natury dogmatycznej, lecz mają charakter duszpasterski"

[8] Problem ten jest kluczowy dla kard. Waltera Kaspera, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, który uczestnicząc w latach 80. w dialogu luterańsko-katolickim w Niemczech, napisał: "Podstawowym problemem ekumenicznym między luteranami a katolikami nie jest urząd jako taki. W kwestii tej, na podstawie Konfesji Augsburskiej i jej Apologii, które mówią przecież o Bożym pochodzeniu urzędu, możliwy jest dzisiaj zasadniczy konsensus. Właściwym problemem nie jest również urząd biskupa i jego stosunek do urzędu prezbitera, ani też prymat papieski jako taki. Problemem jest o wiele bardziej wyznawana przez katolicką stronę nieodwracalność (Irreversibilität), a to oznacza nieodwracalność charakteru ius divinum określonych i rozwiniętych w historii struktur urzędu - nie samego urzędu, ale w ostatecznym rozrachunku roszczenia nieomylności kościelnego urzędu. Ze strony ewangelickiej roszczenie to napotyka na pytanie, jak owa nieodwracalność i nieomylność jest do pogodzenia z suwerennością Ewangelii." - Kasper, Walter: Kirchenverständnis und Kircheneinheit. W: Lehmann, Karl/Schlink, Edmund (wyd.): Evangelium-Sakramente-Amt und die Einheit der Kirche. Die ökumenische Tragweite der Confessio Augustana, Freiburg/Göttingen 1982, S. 51.

[9] Eucharist and Ministry (1970).

[10] Roman Catholic-Lutheran Joint Commission, The Ministry in the Church, 1981, 49. Por. cały tekst DL.

[11] Unitatis Redintegratio (UR), 3: "Faktem jest, że z powodu rozbieżności utrzymujących się w różnej formie między nimi a Kościołem katolickim, czy to w sprawach doktryny, a niekiedy też zasad karności, czy odnośnie do struktury Kościoła, pełna łączność (communio) kościelna napotyka niemało przeszkód, częstokroć bardzo poważnych, które przełamać usiłuje ruch ekumeniczny. Pomimo to usprawiedliwieni z wiary przez chrzest należą do Ciała Chrystusa, dlatego też zdobi ich należne im imię chrześcijańskie, a synowie Kościoła katolickiego słusznie ich uważają za braci w Panu. Ponadto wśród elementów czy dóbr, dzięki którym razem wziętym sam Kościół się buduje i ożywia, niektóre i to liczne i znamienite mogą istnieć poza widocznym obrębem Kościoła katolickiego, spisane słowo Boże, życie w łasce, wiara, nadzieja, miłość oraz inne wewnętrzne dary Ducha Św. oraz widzialne elementy: wszystko to, co pochodzi od Chrystusa i do Niego prowadzi, należy słusznie do jedynego Kościoła Chrystusowego.
Nasi bracia odłączeni sprawują wiele chrześcijańskich obrzędów, które - zależnie od różnych warunków każdego Kościoła lub Wspólnoty - niewątpliwie mogą w rozmaity sposób wzbudzić rzeczywiste życie łaski i którym trzeba przyznać zdolność otwierania wstępu do społeczności zbawienia. Same te Kościoły i odłączone Wspólnoty, choć w naszym przekonaniu podlegają brakom, wcale nie są pozbawione znaczenia i wagi w tajemnicy zbawienia. Duch Chrystusa nie wzbrania się przecież posługiwać nimi jako środkami zbawienia, których moc pochodzi z samej pełni łaski i prawdy, powierzonej Kościołowi katolickiemu."

[12] "Heilsschaffende Gegenwart des Herrn im evangelischen Abendmahl". W: Briefwechsel von Landesbischof Johannes Hanselmann und Joseph Kardinal Ratzinger über das Communio-Schreiben der Römischen Glaubenskongregation, Una Sancta, 48 (1993): 348. Także w: Ratzinger, Joseph: Pielgrzymująca wspólnota wiary. Kościół jako komunia, Kraków 2003, S. 221-230: "Także teologia orientująca się na pojęcie sukcesji, jak to jest w Kościołach katolickim i prawosławnym, nie musi negować zbawczej obecności Pana w ewangelickiej Wieczerzy Pańskiej." (S. 227).

[13] Friedrich, Martin: Annäherungen in der Ämterfrage? Ein lutherisch-katholisches Dokument aus den USA. W: Materialdienst des Konfessionskundlichen Instituts Bensheim, 57. Jahrgang, 04/2006, S. 76.

0 komentarzy



http://www.magazyn.ekumenizm.pl/article.php?story=2007031123142033